poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Jestem potworem...

Otrzepałam jeansy z piasku i próbowałam wstać.
-Co zrobiłaś?- Sam podbiegł do mnie i złapał za ramiona.- Co ty do cholery zrobiłaś?!- warknął, szarpiąc moim sparaliżowanym przez strach ciałem.
-Zabiłam go.- wyszeptałam, nie poznając własnego głosu.
Jego oczy wpatrywały się we mnie przerażone. Zabrał ręce i cofnął się o krok. Rozejrzał się wokół i nabrał powoli powietrza. 
-Zabiłam go.- powtórzyłam płaczliwie, gdy to do mnie dotarło. Jedna duża łza spłynęła po moim policzku. A potem kolejna i następna, i jeszcze kilka innych- zrozumiałam, że jak długo był ze mną, nie robiłam tego. Łzy były czymś co mnie nie dotyczyło. Zapłakałam głośniej, opadając na kolana. 
-Zabiłam Olivera.- wydusiłam pomiędzy drgawkami, które przejęły nade mną kontrolę.
Trzęsłam się, patrząc w nicość. 
Nie zauważyłam kiedy Sam zniknął mi z pola widzenia. Nie miałam do niego pretensji, sama nie miałam ochoty ze sobą przebywać.
-Jestem potworem...- westchnęłam z bólem, zamykając oczy i uderzając głową o wilgotną ziemię. 

◘◘◘◘◘




1 komentarz: